Daleko od siebie - czyli o nas i o blogu

Kuku i Cui.
Nigdy się nie spotkałyśmy. 
Łączą nas dzieci i rówieśnicze forum,
dzieli... 500 km.
Jedno, co możemy o sobie powiedzieć na pewno, to że pięknie się różnimy :)


Petit bon ton - to blog, który kręci się wokół dzieci. Wychowujemy a przy okazji doświadczamy, testujemy, sprawdzamy i chętnie się tym dzielimy.
Piszemy głównie o:
rzeczach - często praktycznych i ładnych, czasem ładnych i zbędnych (tym najtrudniej się oprzeć),
miejscach - bo podróżowanie z dziećmi to najlepsza rzecz pod słońcem,
literaturze - dziecięcej ale nie tylko,
jedzeniu - bo, jak mówił Dali, można nie jeść w ogóle, ale nie można jeść źle.




Kuku - nierozstająca się z aparatem foto-czuła mama dzieci doskonałych: Chłopca (ur. 04.2008)  i Dziewczynki (ur. 04.2014). Miłośniczka literatury, kanapy i rzeczy ładnych. Wielkopolanka wierna zasadom:  "lepiej wcale, niż byle jak, "mniej równa się więcej" i "taniej, często znaczy drożej". Mieszczuch z krwi, kości i urodzenia. Umie gotować wyłącznie budyń. Męczy się na sam widok butów do biegania. Za to jak nikt inny tropi nowinki i okazje. Miała być nauczycielem, została HR-owcem.
Blondynka z grzywką :)



Cui - kulinarna hedonistka. Zwolenniczka wyrafinowanej prostoty i zdrowej kuchni. Uzależniona od sportu, podróży i fotografowania mama Helen (ur. 04.2014) i Mikołaja (ur. 02.2007). Mieszkanka małopolskiej wsi z wyboru. Nic jej tak nie nakręca jak poznawanie nowych ludzi, choć dla "starych" przyjaciół zawsze znajdzie czas. Pomimo rozpierającej energii uwielbia spokój i porządek. Tak w życiu jak i we wnętrzach ;) Pedagog z wykształcenia, kieruje projektami w niewielkiej firmie informatycznej. 
Brunetka z grzywką :)






Mamy też, po macoszemu traktowane, konto na Facebooku :)







Jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza będzie nam bardzo miło :)

5 komentarzy:

  1. Cieszę się, że razem współpracujecie. Czekam na kolejne wpisy i mam nadzieje, że nie przestaniecie pisać, testować, recenzować tylko podczas urlopu macierzyńskiego. Pozdrawiam Adrasteaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ mi miło! Twoje słowa to ogromna nagroda za czas i emocje zostawiane w tym miejscu :)

      Usuń
  2. Ale jaja :) wpadłam tu ostatnio od Kraków ŁAŁ i tak zatrzymałam się na chwilę i czytam oglądam, wciągam się w te piękne zdjęcia i przy wpisie z rampersem w lwy uświadomiłam sobie, że "Hej, ja już kiedyś tu byłam!" i w dodatku przeleciałam wtedy bloga od deski do deski. Zdjęcia są urzekające, wspaniałe, marzy mi się kiedyś robić takie:). Z przyjemnością będę zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki za miłe słowa i zapraszamy rzecz jasna!

      Usuń
    2. Cała przyjemność po naszej stronie ;)

      Usuń

Dziękujemy za odwiedziny i każde pozostawione słowo :)
Kuku & Cui

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...