16 listopada 2015

Bajka dla dorosłych

Był sobie pewien człowiek. Mieszkał w dużym mieście, odnosił fenomenalne sukcesy i zarabiał krocie. Jego życie było pełne obowiązków...


Raz w roku wyjeżdżał więc z miasta i udawał się do małej wioski. Przez dwa tygodnie odpoczywał, odprężał się i ożywiał.
Pewnego dnia, tuż przed obiadem, stał na pomoście i patrzył, jak do portu wpływa niewielka łódź rybacka. Pomyślał, że to trochę dziwne, ponieważ większość rybaków stara się złowić jak najwięcej, więc wraca na brzeg dopiero późnym popołudniem, a następnie przygotowuje ryby do sprzedaży.
Zaciekawiło go to. Podszedł do miejsca, w którym łódź miała przybić do portu. Zajrzawszy do łodzi, zobaczył w niej rybaka i kilka sporych ryb.
Ile czasu zajęło panu złowienie ryb? - zapytał rybaka.
Niezbyt wiele - odpowiedział z uśmiechem.
Ma pan jakiś problem z łodzią? - zapytał biznesmen.
Ależ skąd - odpowiedział rybak - służy mi wiernie od trzynastu lat.
Biznesmen, trochę zbity z tropu, zapytał: To dlaczego nie został pan tam dłużej, żeby jeszcze trochę połowić?
Rybak znów się uśmiechnął i powiedział: Mojej rodzinie w zupełności wystarczy to, co złowiłem. Część z tego zjemy, a resztę sprzedamy albo wymienimy na inne potrzebne towary.
Ale nie było jeszcze obiadu. Co pan będzie robił przez resztę dnia?
Rano lubię sobie pospać - wyjaśnił rybak - Kiedy już wstanę, trochę łowię, ot tak, dla przyjemności. Po południu bawię się z dziećmi i robię sobie drzemkę. Potem jemy obiad, a później, gdy dzieci już śpią, idę do wioski spotkać się z przyjaciółmi i pograć na gitarze.
Biznesmen parsknął drwiąco, ale powiedział: Myślę, że mogę panu pomóc.
Rybak nie był przekonany do tego pomysłu, ale ostatecznie przytaknął i zapytał: Ale po co?
Biznesmen gadał jak najęty: Powiedzmy, że na dobry początek musi pan kupić drugą łódź, żeby złowić więcej ryb i zarabiać więcej pieniędzy. Z czasem dorobi się pan całej floty i każdy, kto będzie szukał pracy, zwróci się do pana.
Ale po co? - zapytał rybak.
Jak to po co? Wkrótce przeskoczy pan pośrednika, zacznie dostarczać ryby bezpośrednio do fabryki konserw i zarobi więcej pieniędzy. Rozbuduje pan flotę i wkrótce postawi własną fabrykę. A później, zanim się pan obejrzy, będzie pan mógł opuścić tę wioskę, przenieść się do stolicy i stamtąd zarządzać swoim rozrastającym się przedsiębiorstwem.
Ale po co? - rybak nie poddawał się tak łatwo.
No, później zacznie pan wysyłać ryby do różnych części świata. Do Azji, do Australii i do Ameryki Północnej. Gdy popyt na pańskie ryby wzrośnie, będzie pan mógł wyjechać z kraju, przenieść się do Londynu, otworzyć tam centrum dystrybucji i zacząć eksportować ryby do każdego zakątka globu.
Ale po co? - chciał wiedzieć rybak.
Biznesmen ciągnął: Pańska firma będzie wtedy jednym z największych przedsiębiorstw w branży. Będzie pan mógł przenieść się do Nowego Jorku i kierować swoim imperium ze światowego centrum biznesu.
A jak długo to wszystko potrwa? - zapytał rybak.
Jakieś dwadzieścia pięć, może trzydzieści lat - wyjaśnił biznesmen.
No i co wtedy zrobię? - drążył rybak.
Biznesmenowi zaświeciły się oczy. Teraz dopiero wszystko się zacznie, powiedział. W odpowiednim momencie wybierze się pan na Wall Street, zgłosi swoją firmę jako spółkę publiczną, ogłosi sprzedaż akcji i zarobi miliony i miliony dolarów.
Miliony? - upewnił się rybak.
Więcej pieniędzy, niż można sobie wymarzyć, żyjąc dziesięć razy - wyjaśnił biznesmen.
Ale po co? - chciał wiedzieć rybak.
Biznesmenowi zabrakło słów. Właśnie doszedł do sedna sprawy. Zatkało go. A potem coś mu zaświtało i jeszcze raz zwrócił się do rybaka, teraz tymi słowami:

Po to, żeby pan mógł przenieść się do małej wioski… spać do późna… łowić ryby dla przyjemności… po południu ucinać sobie drzemkę… pod wieczór jeść z rodziną obiad… a potem chodzić do wioski, żeby grać na gitarze ze swoimi przyjaciółmi…

2 komentarze:

  1. Opowieść usłyszana podczas szkolenia M. Grzesiaka. O rzeczach ważnych i... oczywistych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak Grzesiaka (i ogólnie coachingu, gadek motywacyjnych wszelkiej maści) nie trawię, tak to mi się podoba:)
    Karola

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny i każde pozostawione słowo :)
Kuku & Cui

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...