29 listopada 2015

Kto lubi tuńczyka ręka w górę!

Będąc małą dziewczynką myślałam, że tuńczyki to malutkie rybki, które w całości mieszczą się w puszcze. Pewnie pomyliłam je z sardynkami. Wszak tuńczyk to ryba tak duża, że puszka, która ją pomieści musiałaby mieć wielkość ogromnej skrzyni mierzącej nawet do 4 metrów (tyle może wynosić długość największego z gatunku tuńczyków - tuńczyka błękitnopłetwego).
O tuńczyku mówi się, że jest rybą, która zawiera w sobie rtęć i inne metale ciężkie. Tak, to prawda. Ale nie różni się tym od innych ryb żyjących w dużych - zatem często zanieczyszczonych - akwenach morskich. Ponieważ we wszystkim potrzebny jest umiar, tu też zaleca się rozsądek. Spożycie kilka razy w miesiącu tej smacznej i bogatej w witaminy i kwasy Omega-3 ryby (w przypadku dzieci powinno to być 2-3 razy w miesiącu) nie powinno nikomu zaszkodzić.
Poniższy przepis na kotleciki z tuńczyka to sposób na szybki obiad, również dla tych, którzy za rybą nie przepadaj (czytaj: mój Pierworodny).


24 listopada 2015

Bout'Chou od Monoprix

W garderobie Dziewczynki zagościły ciepłe i ultralekkie buciki francuskiej marki Bout'Chou. Otworzyłam paczkę i zrewidowałam pogląd,  o tym, że "prawie robi wielką różnicę". W tym wypadku jest inaczej...


20 listopada 2015

16 listopada 2015

Bajka dla dorosłych

Był sobie pewien człowiek. Mieszkał w dużym mieście, odnosił fenomenalne sukcesy i zarabiał krocie. Jego życie było pełne obowiązków...


15 listopada 2015

Witaj na świecie!

Jak Fiodor Dostojewski i Nina Andrycz.
Jak Demi Moore i Maurice Leblanc.
Jak Narodowe Święto Niepodległości i startująca załogowa misja kosmiczna Gemini 12 (autorstwa Nasa, rzecz jasna).
Jak premiera baśni Brzydkie Kaczątko i świeżo otwarta znana na całym świecie droga 66 (w USA).
Jak pierwsze wydanie dziennika Rosijskaja Gazieta i start metra w Bilbao.

11 listopada 2015

Starzy-nowi przyjaciele

Macierzyństwo #2 - tak nazywam obecny stan. Wszak bycie mamą Helen to moja druga macierzyńska przygoda życia.
Ponowne macierzyństwo to odkrywanie na nowo sytuacji, które już kiedyś przeżyłam z innym małym człowiekiem. O wielu z nich zapomniałam, zatarły się gdzieś w pamięci - moja Córeczka pozwala mi nie tylko na ponowne oglądanie dziecięcych radości, ale wydobywa z zakamarków* umysłu wspaniałe wspomnienia związane z macierzyństwem #1 :)

Mikołaj był dzieckiem, który uwielbiał książki. Czytanie było nie tylko sposobem na relaks, czy nużącą podróż - książka bardzo często zaczynała nasz dzień albo go zamykała. Helen darzy książki mniejszą uwagą i atencją niż jej starszy Brat, ale jest w naszej biblioteczce kilka pozycji odziedziczonych po Mikołaju, które moja mała dziewczynka kocha miłością bezwzględną - a ja podzielam jej wybory :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...