18 sierpnia 2015

Radość tworzenia

Ciężko w to uwierzyć, ale to prawda - nie tylko podczas deszczu dzieci się nudzą. Gdy temperatura na zewnątrz sięga 40 stopni, gdy deski na tarasie parzą niemiłosiernie małe stópki a woda w ogrodowym basenie zmienia się w ciepłą zupę, dzieci skazane na domowy areszt nudzą się dokładnie tak samo.

Co robić gdy czytanie książek i układanie kolejnej wieży z klocków nie działa? Dać dzieciom naklejki!






Kolorowe laleczki połączone ze sobą rączkami i całe mnóstwo naklejek do ich ozdabiania kupiłam w Tigerze za 10 zł. Miałam w planach wykorzystać je jako kolorową girlandę i powiesić w pokoju Helen. Byłam też pewna, że zainteresowanie Mikołaja naklejkami minęło wraz z ukończeniem przez Niego 5 lat i że ozdabianie laleczek będę musiała wziąć "na klatę" sama. Jakże się myliłam!
Nie tylko Mikołaj przepadł bez reszty - również Helen ambitnie zajęła się przyklejaniem kolorowych kwiatów na blacie krzesełka, na własnych rączkach, jak również czole i policzkach :) 

Laleczki można rozłączyć, dzięki czemu zabawę znajdzie większa ilość dzieci, zaś ilość naklejek wystarczy na długie godziny kreatywnej twórczości. Ogromnym plusem jest też to, że naklejki można bez obaw wielokrotnie przyklejać i odklejać bez obaw o kondycję samych laleczek :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za odwiedziny i każde pozostawione słowo :)
Kuku & Cui

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...