17 sierpnia 2015

Gotowi na szkołę

W ubiegłym roku wrześniowy szał zakupowy ominął mnie skutecznie. Głowę miałam zajętą zupełnie innymi tematami. Wbrew ogólnie przyjętym zasadom mój 6-latek nie powędrował do szkoły z nowym tornistrem. Przedszkolny plecak okazał się zupełnie wystarczający. Zdał egzamin, przetrwał 10 miesięcy poniewierki po szkolnych korytarzach, podłogach i szafkach i... poszedł na zasłużoną emeryturę ;)
Pora na "prawdziwy" szkolny plecak przyszła w tym roku. 



Jakie postawiłam wymagania?
  • waga nie przekraczająca 1,2 kg,
  • impregnowana tkanina zapobiegająca przemoczeniu,
  • format mieszczący swobodnie A4,
  • usztywnione "plecy",
  • osobna przegródka na śniadanie i bidon (o jeden raz za dużo ratowałam zalane wodą zeszyty),
  • odblaski,
  • łatwa regulacja szelek,
  • niezacinające się zamki.

Dylemat był spory ale ostatecznie wybór padł na Topgal z motywem gry komputerowej (moje serce zabiło szybciej do Kameleona, ale to Chłopiec miał decydujący głos). Na pierwszy rzut oka plecak ma wszystko czego potrzebowaliśmy. Jest lekki, solidny i ładny. Dokładną recenzję obiecuję jesienią.


PS
A gdybyście szukali fajnej i niedrogiej koszuli na rozpoczęcie roku szkolnego (lub przedszkolnego) polecam nieśmiertelny model z H&M. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za odwiedziny i każde pozostawione słowo :)
Kuku & Cui

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...