28 czerwca 2015

Sandałków czas

Dzieci latem rosną szybciej. Potwierdzone naukowo.
Tyle tytułem wstępu i usprawiedliwienia ;)


Chociaż bardzo liczyłam na to, że Dziewczynka przejdzie przez lato w jednej parze bucików, matka natura i wilczy apetyt mojego dziecka sprawiły, że z jednej pary zrobiły się... cztery. A lato dopiero się rozkręca ;)

Jak do tej pory najlepiej sprawdzają się miękkie Emelki, które doceniam za przyjazną małym stópkom konstrukcją bucika. Modele z zabudowanymi paluszkami zdają egzamin na etapie stawiania pierwszych kroków. W naszej strefie klimatycznej ten model to najlepsze i najbardziej ekonomiczne rozwiązanie. Sprawdza się w upalne dni (nóżka się nie przegrzewa) ale także w chłodniejsze. U nas buciki nr 2 "robią" za żłobkowe paputki, stąd najwyższy poziom zużycia :)


Sandałki Pom d'Api ("pomme" - fr. jabłko) mają solidną kauczukową podeszwę i wesoły design. Mieniące się, błyszczące kwiatki przyciągają uwagę dziewczynki i wszelkich latających stworzeń :) Skórka jest miękka, sprzączka łatwa w obsłudze i solidna. Gdyby nie cena (uzasadniona) byłby to mój numer 1.


Buciki tej francuskiej firmy są dostępne tu i tu. Zaczyna się sezon przecen, korzystając z okazji na pewno będę polować na jesienne jabłuszka dla Dziewczynki :) Wkrótce szerzej napiszę, dlaczego zakochałam się w tej marce.


Sandałki z kokardką hiszpańskiej marki Gioseppo czekają jeszcze na premierę, więc i na recenzję muszą poczekać. Jakość wykonania znakomita, ale mam pewne obawy, co do elastyczności podeszwy (wydają się dość twarde). Czas pokaże, jak wypadnie egzamin na nóżce Dziewczynki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za odwiedziny i każde pozostawione słowo :)
Kuku & Cui

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...