6 marca 2015

Petit bon ton - SS 2015

Może obrazek za oknem jeszcze tego nie wróży, ale idzie wiosna a zatem czas przewietrzyć małą szafę.


Zachęcona waszymi prośbami publikuję dzisiaj kilka zasad, których trzymam się kompletując ubranka Dziewczynki. Przyznam szczerze, że ten wpis choć zajął sporo czasu, jednocześnie przyniósł mi dużo frajdy i wniósł nieco porządku w szufladach ;) Mam nadzieję, że Wam sie spodoba!

Kolor
A w zasadzie jego brak :) Najczęściej wybieram popiel i biel, oraz wszystkie odcienie pudrowych i pastelowych kolorów, które co roku są na topie i w których małe dziewczynki wyglądają świetnie. Wyrazistych kolorów w szafie Dziewczynki brak.


Wzór
Wyznaję zasadę, że mniej w tym wypadku znaczy więcej. Na ubrankach Dziewczynki nie ma wróżek, piesków i kotków. Nie ma też ulubionych bohaterów z bajek - póki co ;) Jest za to kilka ubrań z ponadczasową łączką i w nieśmiertelne marynarskie prążki. Jeśli już decyduję sie wybrać nadruk, jest najczęściej oszczędny w formie i w stonowanych kolorach. No i musi mieć to "coś".


Fason
Klasyka, klasyka i jeszcze raz klasyka, czyli to, co od lat jest modne. Takich ubranek wypatruję w nowych kolekcjach a później czyham na nie na wyprzedażach :) Dla zobrazowania tego, czym jest dla mnie dziecięcy i dziewczęcy styl klasyczny, odsyłam na stronę Dressing Ivana.


Tkaniny
Do znudzenia będe powtarzać, że bawełna jest najlepsza na wszystko i w każdym wydaniu: jako dzianina i jako muślin. Na swetry, przewiewne sukienki i spodnie. Najwygodniejsza, najłatwiejsza w pielęgnacji i co ważne, najtrwalsza. Buty - wiadomo - ze skóry.

Dodatki
Tu sosuję zasadę odwrotną niż w dużej szafie (gdzie dodatki "robią" strój). Tzw. akcesoria mają stanowić tło, więc buty, rajstopy, czapki i szale dla Dziewczynki wybieram w kolorze neutralnym.


Eklektyzm
Biorąc pod uwagę tempo w jakim rośnie niemowlę, musiałabym być szalona żeby skusić się na rzecz z metką z górnej półki. W szafie Dziewczynki zdecydowana większość ubrań to propozycje z sieciówek. Jednak przy wyprzedaży 50%-70% można czasem znaleść ubranka świetnych marek w cenach, które nie przyprawiają o zawał. Łączenie tych perełek z ubrankami z sieciówek tworzy naprawdę nipowtarzalny efekt i nie rujnuje portfela.


Czas przynać otwarcie, że do baby fashion victim naprawdę mi daleko :) W garderobie Dziewczynki na próżno wyglądać nowości. Jak wiadomo zakupy dla dzieci robię głównie na wyprzedażach i w SH więc siłą rzeczy królują u nas wzory z ubiegłorocznych kolekcji.  Mam nadzieję, że pomimo wszystko nie jesteśmy zupełnie na bakier z obowiązującymi trendami :)

Jeszcze jedno! Jeśli miałabym wskazać ubrania z najnowszych kolekcji wiosenno-letnich, na które warto zwrócić uwagę  - a potem czyhać na wyprzedażach ;) - typuję Oceanię Kids on the Moon oraz niezmiennie Newbie Kappahl.
I... czekam na wiosnę :)

12 komentarzy:

  1. Kuku, nie oszukujmy się. I tak za 2-3 lata nasze córy powiedzą "mamo, chcę to różowe z cekinami i Elsą" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie zaczną tak wcześnie mówić ;P

      Usuń
  2. Wszystko spójne i ładne. Przeczytałam z przyjemnością i chyba nawet coś przemycę do szafy mojej córki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a co to za spodenki/bloomersy tie dye, z gwiazdkami na drugim zdjęciu? sliczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliczne to fakt. Skusił mnie opis, bo firmy nie znam: delikatna tajska bawełna, hand made, ręczny haft, cieniowania ombre, pachnący muślin, urocze bloomer'y PANAN pachną Numero 74, rosna razem z dzieckiem. Trudno było się oprzeć :)

      Usuń
    2. a gdzie kupilas, podasz link?? i czy rzeczywiscie sa takie jak w opisie? wygladaja swiernie<3

      Usuń
    3. Są po prostu rewelacyjne. Sama bym takie chciała ;) Kupowałam na Allegro, jakieś marne końcówki - jak zwykle okazyjnie :) Sprzedawca "fouremki".

      Usuń
  4. Zajrzałam, przeczytałam i odetchnęłam. I chociaż rzadko komentuję bo brakuje mi czasu, to dzisiaj muszę. Poczułam, że normalny świat i normalne mamy blogerki jednak istnieją. To jest chyba jedyny blog (a wiele czytałam) gdzie ktoś w końcu nie pokazuje mi zdjęcia dziecka w podkoszulku za 150 zł i szarych spodniach dresowych za jedyne 199,99. Myślę że wiekszośc z nas kupuje w sieciówkach i SH, z taką różnicą, że nie wszyscy maja odwagę się do tego przyznać. Brawo dziewczyny. Kupuję was w tym pakiecie 2 w 1 :)
    Pozdrowionka, Karola. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podpisuję się pod słowami Karoli :) Szafa moich dzieci to w 90% sh, czyli rzeczy za 2-5 zł a nie 150 ;) i przeważnie słyszę ochy i achy jak to fajnie mam Tymka ubranego lub zapytania gdzie coś kupiłam :)))
    Pozdrawiam serdecznie i proszę o więcej ;)
    P.S.
    Czy robisz jakąś wyprzedaż garderoby Malutkiej?
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawdę miło czyta się Wasze komentarze. Blog to dialog, więc każde zostawione przez czytelnika słowo bardzo cieszy :)
    Karola, może te spodnie dresowe miały jedwabną podszewkę? ;)
    Moniko/Sowo jasne, że sprzedaję, ale nie wiem, czy takiego rozmiaru szukasz. Zapraszam tu: http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=37603589

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny i każde pozostawione słowo :)
Kuku & Cui

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...