17 marca 2015

How to Kiss a Frog

Może w piaskownicy egzaminu nie zda, ale ma tyle uroku, że choć nazwa firmy niewiele mi mówiła, kupiłam ją bez wahania. Wiosnę Dziewczynka przywita w kurteczce szwedzkiej marki How to Kiss a Frog.




Na początku rzucił mi się w oczy kolor. Coś pomiędzy brzoskwinią a łosiosiem. Potem kaptur jak u skrzata. No i wreszcie podszewka w zebry. Bawełniana, dwustronna, nie krępująca ruchów. Z krojem, który pozwoli przetrwać nie tylko wiosnę, ale i jesień (świetnie wygląda nawet przy sporo przy wywiniętych mankietach). Chociaż tych zakupów w planach nie było, obok oferty -50% nie przechodzi się obojętnie ;)



Zamówiłam i zaczęłam zgłębiać temat. Rodzinna, szwedzka, niszowa, nowatorska, łącząca klasyczne kroje z nowoczesnymi tkaninami - tyle wyczytałam w sieci na temat HTKAF. Już sama nazwa wskazuje na to, że to co tworzą musi być wyjątkowe. A gdy wejdziesz na ich stronę, nie ma rozczarowania, nie ma zmiłuj się! Bardzo chcesz przekonać się osobiście, jak pocałować tę żabę ;)


Ostatnie zdjęcie pochodzi ze strony malinngoie.wordpress.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za odwiedziny i każde pozostawione słowo :)
Kuku & Cui

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...