3 lutego 2015

Śmierdząca sprawa

Uwaga! Będzie wyznanie!
I wpis mrożący niektórym krew w żyłach!
I kto wie, czy nie wywoła on podobnej burzy jak niedawny artykuł o pampersie z niespodzianką, wszak temat jest równie delikatny i śmierdzący :)


Helen skończyła niedawno 9 miesięcy. I od przeszło trzech ma romans z nocnikiem :) Tak, tak - moja mała Córeczka regularnie załatwia pewne sprawy do małego, plastikowego pojemnika.

Osiem lat temu wcale nie wiedziałam, że jest coś takiego jak NHN. Dla niewtajemniczonych i zapominalskich (mam na myśli Kuku - a jakże :P) - NHN to Naturalna Higiena Niemowląt. Brzmi dziwnie, ale to nic innego jak obserwowanie i podążanie za potrzebami dziecka oraz odpowiednia reakcja na nie.

Moje pierworodne dziecko rozpoczęło przygodę z nocnikiem w wieku 6 miesięcy, gdy odczytanie jego potrzeb stało się bardzo proste. Wszak są takie czynności, których "otoczka" nie pozostawia żadnych wątpliwości co do sedna sprawy :) Skupienie na twarzy Mikołaja wróżyło zawsze to samo ;) A ja nauczyłam się to wykorzystywać. Efekt? Mój niespełna 1,5-roczny Synek przestał nosić pieluchę w ciągu dnia. W wieku 20 miesięcy pozbyliśmy się pieluch w ogóle. Bez żadnych wpadek, raz na zawsze :)

Teraz, z Helen, mam podobny plan jak wtedy: odpieluchować moją córeczkę możliwie szybko. Bez niepotrzebnej presji i pośpiechu, ale sprawnie i bez zbędnego ociągania się jednocześnie.
Dlaczego? Jestem zdania, że tak wczesne zaznajamianie dziecko z nocnikiem pozwala uniknąć charakterystycznego dla starszych dzieci buntu i niechęci wobec tego plastikowego "ustrojstwa".


Terminu "wychowanie bezpieluchowe" (bo tak inaczej nazywa się NHN) nie należy traktować zbyt dosłownie - mimo wszystko nie wyobrażam sobie Helen w majteczkach, bez pieluchy :) Jak to zatem rozumiem? Idea jest prosta - w pełni konsekwentnie realizuję plan wysadzania dziecka na nocnik i załatwiania potrzeb fizjologicznych tam, gdzie załatwiane być powinny. Bo choć pieluchy są naturalnym gadżetem towarzyszącym człowiekowi od pierwszych dni życia to jednak naturalne - tak w ogóle - nie są.

Przekonywać nikogo nie zamierzam.
Malkontentom mówię: spróbujcie, zanim skrytykujecie.
Oszczędnych informuję: NHN pozwala ograniczyć zużycie pieluch do niezbędnego minimum. Zawsze kilka złotych zostaje w kieszeni. Zaś radość i duma z kolejnej "śmierdzącej rzeczy" w nocniku - bezcenna :)

12 komentarzy:

  1. ZHP czy ZHN, kto by się tam skrótami przejmował ;)
    "Zapominalska", to się zgodzę, ale żeby "niewtajemniczona"?! Ledwo zdradziłaś, co z Helen knujecie a my już po odpowiedni nocnik przez pół miasta jechałyśmy :) Trzy miesiące za nami. Nasz najlepszy wynik 1 pielucha na dobę! :D
    podpisano Dumna Matka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiu, fiu... Dumna jestem, że nauka nie idzie w las!
      A dla takiego nocnika to nawet całe miasto warto przejechać ;)

      Usuń
  2. Jestem w szoku... :) Nożem i widelcem też już je?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie :P
      Nie omieszkam opisać tego dokładnie ;)

      Usuń
  3. My dalej w pieluchach i tak na razie pozostanie, ale poproszę o informacje skąd te cudne skarpety z dwóch pierwszych zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Onuce są z Kappahl - cena regularna 12 zł :)

      Usuń
  4. Super, my też musimy podjąć tą mozolną pracę, najwyższa pora, mobilizacja trwa i nocnik mamy też z Ikei. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam dwójkę dzieciaczków, między którymi jest różnica 1,5 roku. Obydwoje swoje 24 miesiące zakończyli bez pieluch, zupełnie ani w dzień, ani w nocy, ani na wyjścia. udało się i wcale to nie było trudne ani dla dzieci ani dla nas. Dla mnie wyjście ze sklepu bez paki pieluch - uczucie bezcenne!!! Starałam się żeby lato było już bez pieluchy. Duża ulga dla pupy i dla portfela :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dla mnie wyjście ze sklepu bez paki pieluch - uczucie bezcenne!!!" - bingo! :)

      Usuń
  6. Ja swojego Tomiego, też zaczełam sadzać w 6 miesięcy. Wszyscy mówili, że to bez sensu bo dziecko i tak nie wie o co chodzi z tym nocnkiem. Teraz ma 7,5 msc i zdania co do nocnika nie zmieniłam, tym bardziej, że młody bardzo lubi te posiedzenia. Nocnik zawsze jest zapełniony,a młody szczęśliwy. Polecam wszystkim mamom sadzanie dziecka, gdy tylko zacznie siedzieć. Zbyt długie noszenie pampersów przez dzieci może powodować wady chodu. Zapraszam do mnie www.rzorza.blogspot.com. Również mam post o nocniku :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To budujące, że nie tylko ja wpadłam na ten "szalony" pomysł ;) Który, jak widać, szalony nie jest :)

      Usuń

Dziękujemy za odwiedziny i każde pozostawione słowo :)
Kuku & Cui

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...