11 grudnia 2014

Vilac - nie do "zajechania" ;)

Pierwszy samochód Chłopca. Szybki niczym bolid F1 a na dodatek w kolorze Rosso Corsa zarezerwowanym dla Ferrari. To od tego autka zaczęła się nasza przygoda z zabawkami marki Vilac


Jeśli kogoś zastanawia fakt, dlaczego w naszym egzemplarzu brakuje kierowcy, uprzedzam: nie od razu tak było. Gdzieś pomiędzy 2 a 3 rokiem życia Chłopiec stwierdził, że miejsce w kabinie należy wyłącznie do niego ;) Sprawę załatwił szybko (nie jestem jednak pewna, czy bezboleśnie).

Po przeszło pięciu latach intensywnego użytkowania, przeplatanego krótkimi okresami ekspozycji na półce, śmiało mogę stwierdzić, że drewniane zabawki Vilac, zasługują na miano niezniszczalnych. Drewno ma zaledwie kilka drobnych rys a ząb czasu naruszyły wyłącznie metalowe kołpaki - trudno się jednak temu dziwić biorąc pod uwagę liczne kąpiele w pianie, które były udziałem bolidu...


Przyznam, że czasem żałowałam tego, jak bardzo odporne i trwałe są zabawki Vilac. Listwy podłogowe cierpiały, wraz z nimi moje serce, a lakier na samochodzie pozostawał nienaruszony... Czy kogoś zdziwię, jeśli wyznam, że w obawie o kondycję podłogi boję się kupić te klocki Dziewczynce? Może bezpieczniejsze będzie pianinko? ;)


Trwałość zabawek Vilac o której tak dużo piszę jest zagadką, ale nie jest tajemnicą. To na nią producent kładzie największy nacisk i to ona, wraz z pomysłowością i precyzją, zapewniła francuskiej marce uznanie dzieci i miano lidera w światowej produkcji drewnianych zabawek. Zabawki Vilac są dostępne w wielu polskich e-sklepach. Polecam zajrzeć do Dadum. Wybór jest naprawdę szeroki a ceny korzystne - sprawdziłam.




1 komentarz:

Dziękujemy za odwiedziny i każde pozostawione słowo :)
Kuku & Cui

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...