30 grudnia 2014

Miss Puppet. Ten sklep ma concept!

O losie...
Przepadłam...
Przepadłam z kretesem!
Otworzyłam kopertę a na kolana wysypały mi się gwiazdki. W środku, zapakowane w kremową bibułę, pobrzękiwało dzwoneczkami ubranko Milapinou. Brzmi bajecznie, prawda? A to nie bajka! Tak sprzedaje concept story Miss Puppet.
Oni wiedzą jak dopieścić klienta...


21 grudnia 2014

Iskra i Magic Trio

Jeśli ktoś zagląda tu regularnie wie, że Chłopiec to wulkan energii. I, że księgowym to on na pewno ze swoim temperamentem nie zostanie. Mowy nie ma.
Zawsze wiedziałam, że jest iskrą. Zaczął chodzić w wieku 9 miesięcy, a odkąd powędrował do żłobka słyszałam, że na pupie nie usiedzi i że wszędzie jest pierwszy. Że zanim inne dzieci wejdą na drabinkę ślizgawki, On już trzeci raz zjeżdża...


20 grudnia 2014

Wielki powrót kartonu!

Genialne w swej prostocie. 
Ekologiczne i nietłukące (nawet Helen może nimi rzucać). 
W zależności od koloru pisaka lub kredki mogą być złote, żółte, czerwone lub... neutralnie "kartonowe". Ogranicza nas tylko wyobraźnia. 
Na choinkę, jako świąteczna girlanda lub ozdoba świątecznego stołu. Do pokoju dziecięcego, niekoniecznie świątecznie. 
Gwiazdki Hocko
Czy muszę wspominać, że wyrywaliśmy sobie pisaki podczas kolorowania?


19 grudnia 2014

Bagaż podręczny

Z okien swojego mieszkania częściej widzę wzbijające się w powietrze samoloty niż autobusy. Latanie powinno być więc dla mnie przysłowiową bułką z masłem. A tymczasem za każdym razem, gdy szczęśliwie dotykam płyty lotniska obiecuję sobie: nigdy, przenigdy więcej! 
Kto mnie rozumie, ręka do góry!


18 grudnia 2014

Wigilia bez barszczu? Nie ma mowy!

Czy wyobrażacie sobie Wigilię bez barszczu? Intensywnie pachnącego, o głębokim burgundowym kolorze i smaku, który towarzyszy nam od dzieciństwa?
Oczyma wyobraźni widzę konsternację Rodziny, kiedy zamiast tej wspaniałej czerwonej zupy na wigilijny stół "wjeżdża" rosół. Obawiam się, że pod choinką zabrakłoby dla mnie prezentów :)
Zatem, choć moja mała Córeczka nie zna jeszcze bożonarodzeniowych tradycji, postanowiłam, że i w jej wigilijnym menu znajdzie się barszczyk. Nie szkodzi, że konsystencja jest mniej płynna od tej "klasycznej" i nie pływają w nim uszka ;)


16 grudnia 2014

O niezwykłym kocie słów kilka

Najsmutniejsze w byciu dorosłym jest to, że wraz z wiekiem tracimy wiarę w czary i cuda. W pośpiechu dnia codziennego coraz rzadziej zauważamy rzeczy niezwykłe, które jako dzieci widzieliśmy na każdym kroku... 
Na szczęście dorosłość niesie ze sobą coś, dzięki czemu utracona wiara w cuda wraca, choć jej wymiar jest już nieco inny. Tym czymś są nasze Dzieci!


14 grudnia 2014

Świąteczne przedstawienie

Coroczne ubieranie choinki w moim domu rodzinnym pamiętam jako szczególne przeżycie. Takie przez duże "P"!
W przeddzień Wigilii, lub 24 grudnia rano, do akcji wkraczały trzy dziewczyny: Mama, Siostra i ja. I zaczynało się przedstawienie. Każda z nas miała najlepszą w swoim mniemaniu koncepcję przystrojenia drzewka i koniecznie chciała przeforsować ją u reszty. Dyskusje były poważne: gwiazda na czubku, anioł na czubku, czy czubek na czubku...
Igły się sypały, łańcuchy plątały a brokat ścielił dywan.


12 grudnia 2014

Najwyższy czas na świąteczne pierniczki

Ze wszystkich bożonarodzeniowych rytuałów, które co roku towarzyszą przygotowaniom do świąt, pieczenie pierników jest tym, który lubię najbardziej. Nie myślcie jednak, że to przysłowiowa kaszka z mlekiem. Ilość produkowanych przeze mnie korzennych ciasteczek jest bowiem, delikatnie mówiąc, niemała. Co roku "przerabiam" trzy porcje ciasta. I choć pod koniec piernikowania jestem tak zmęczona, że ciężko podnieść mi się z kanapy, radość moich bliskich i zapach świąt rozchodzący się po domu, rekompensuje mi to z nawiązką...



11 grudnia 2014

Vilac - nie do "zajechania" ;)

Pierwszy samochód Chłopca. Szybki niczym bolid F1 a na dodatek w kolorze Rosso Corsa zarezerwowanym dla Ferrari. To od tego autka zaczęła się nasza przygoda z zabawkami marki Vilac


10 grudnia 2014

Czego to ludzie nie wymyślą...

Czy pamiętacie zabawki z PRL-u? Uroczego kotka z harmonijką zamiast grzbietu, nakręcaną kurkę, która śmiesznie podskakiwała i "znosiła" idealnie okrągłe jajka, metalowe samochody na kluczyk, lalki, których kończyny łączyły się ze sobą w dość makabryczny sposób w trzewiach zabawki? 
Wszystkie one towarzyszyły mojemu dzieciństwu.
Zresztą, wystarczy wrócić do wpisu o Jego Wysokości Zającu, który wywołał na blogu mnóstwo emocji i zobaczyć czym bawiła się mała Cui :)


7 grudnia 2014

Hej lalunia!

Nie mam pojęcia kiedy jest odpowiedni czas na pierwszą lalkę. Zwolennicy teorii gender powiedzą, że nigdy.
Św. Mikołaj mówi: teraz! ;)


5 grudnia 2014

Kukułczanka: przyziemna tęsknota matki karmiącej

Uwielbiam być mamą.
To, że jestem matką, i to, że uwielbiam nią być, to zasługa moich Dzieci. Trafiły mi się wyjątkowo łagodne egzemplarze, które sprawiają, że rodzicielstwo nieszczególnie mną poniewiera ;)
Uwielbiam też karmić moje Dzieci. Choć rozszerzanie diety Helen przyjmuję z pewnego rodzaju ulgą i nadzieją, że być może już wkrótce prześpię bez przerwy całą noc :)

Jest jednak coś, czego karmiącej matce czasem brakuje... I nie potraktujcie tego wyznania zbyt surowo.


4 grudnia 2014

Djeco

W samym sercu Paryża, w sąsiedztwie katedry Notre Dame, przy Rue des Grands-Augustins, mieści się siedziba firmy, którą kojarzą doskonale rodzice ceniący niebanalne zabawki.  Mowa o francuskim Djeco, tworzącym od 60 lat unikatowy styl.
Jeśli szukasz w zabawkach dla dzieci czegoś więcej niż kolorowego plastiku, zapraszam do świata Djeco.


3 grudnia 2014

Wazelina z okazji 3 grudnia

Dzisiaj obchodzimy mały jubileusz. Mija sześć miesięcy od publikacji pierwszego wpisu na blogu Petit bon ton. Poszło błyskawicznie!
Czy musimy dodawać, że jesteśmy dumne i blade z przejęcia?! I, że bardzo dziękujemy za to, że do nas zaglądacie? :)

Z okazji dzisiejszego miłego dnia postanowiłyśmy ujawnić parę faktów, które doprowadziły nas do miejsca, w którym wspólnie jesteśmy. Nadal nie udało nam się spotkać (ach te 500 km!), ale dziesiątki wspólnie stworzonych wpisów i setki wymienionych maili, pozwoliły nam poznać się lepiej.
Chcecie wiedzieć, co o sobie myślimy? Spójrzcie na zdjęcie i przeczytajcie ten wpis od deski do deski...

Cui jako Perfekcyjna Pani Domu (rys. Kuku)
i Kuku jako mocna ale i słodka Kuku-łczanka (made in Cui) 


2 grudnia 2014

Chłopiec

[...] Chłopiec jest Prawdą z ubrudzoną twarzą, Pięknem z raną na palcu, Mądrością z gumą do żucia w swoich włosach i Nadzieją przyszłości z żabą w kieszeni...


1 grudnia 2014

Dziewczynka

(...) Dziewczynka - niewinność bawiąca się w błocie. Piękność stojąca na głowie. Macierzyństwo ciągnące lalkę za nogi. 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...