7 listopada 2014

Paris by Cui

Choć od naszego wyjazdu do Paryża minął już przeszło rok, wspomnienie tamtych dni jest dla mnie nadal żywe i świeże.
Paryż to miasto zakochanych. Tak zwykłam o nim myśleć. Jakież więc było moje zaskoczenie, gdy z okazji dziesiątej rocznicy ślubu zostałam zaproszona do... Legolandu!
A gdzie Paryż? Gdzie romantyczny spacer po Polach Elizejskich? Gdzie kasztany z Placu Pigalle? Skandal, skandal, skandal!


Na Paryż przyszło mi czekać kolejny rok, a długo oczekiwany romantyczny wyjazd we dwoje okazał się być rodzinną podróżą we troje. Cóż. Jestem cierpliwa. Będę czekać na ten Paryż dla zakochanych choćby do diamentowych godów ;)

Pomysł na wyjazd był prosty. Docieramy na miejsce, zostawiamy rzeczy w hotelu (w przyszłości z pewnością wybierzemy jakieś miejsce bliżej centrum) i delektujemy się Paryżem bez konkretnego planu, układając trasę zwiedzania z dnia na dzień, a czasem z godziny na godzinę. 
Okazało się, że Paryż to bardzo "rodzinne" miasto. Zresztą, moje wciąż ubogie doświadczenie podróżnika pokazuje, że większość dużych europejskich miast ma bardzo bogatą ofertę dla odwiedzających je rodzin z dziećmi. Zniżkowe ceny biletów, wystawy muzealne dopasowane do wieku, place zabaw w centrum miasta - wszystko to sprawia, że Paryż jest doskonałym miejscem nie tylko dla zakochanych szaleńców, ale i dla tych samych szaleńców kilka lat później - z życiowym dorobkiem w postaci dzieci ;)
Nie byliśmy zbyt oryginalni odwiedzając sławne na cały świat miejsca: wieżę Eiffla, Luwr, Pola Elizejskie, katedrę Notre-Dame (Dzwonnik miał chyba przerwę na lunch, bo go nie zastałam), Łuk Triumfalny czy dzielnicę La Defense. Każde z tych miejsc urzeka i dziś, patrząc na nie z perspektywy czasu, ciężko byłoby mi powiedzieć, które zrobiło na mnie największe wrażenie. 
Jestem natomiast pewna, że dla Mikołaja najmilszym wspomnieniem będzie wizyta na wieży Eiffla oraz... codzienna jazda paryskim metrem. Zresztą trudno się dziwić - jedna z linii metra, całkowicie zautomatyzowana potrafi lekko zaskoczyć...
Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o wspaniałej francuskiej kuchni. Wyśmienite mule w sosie curry, aromatyczne ślimaki z masłem czosnkowym, codzienne croissants czy bajeczna wręcz tarta cytrynowa z bezą (najlepszą można zjeść w Le Loir dans La Théière - według mnie jest warta każdych pieniędzy i każdej dłużącej się minuty spędzonej w kolejce do tego magicznego miejsca) - to smaki, które podbiły moje serce... i żołądek.
Im dłużej piszę o Paryżu tym więcej chciałabym o nim napisać. I dociera do mnie, że po pierwsze musiałabym poświęcić na to mnóstwo czasu i linijek tekstu, a po drugie, opisanie tego wspaniałego miasta, nawet w drobnej części nie odda uroku, jaki w sobie kryje.
Po powrocie jedna z moich przyjaciółek zapytała mnie, czy Paryż jest  faktycznie "taki wow". 
Tak! 
Paryż jest po prostu WOW! 

Zapraszam serdecznie na fotorelację. Niech pomocna w wirtualnej podróży do tego cudownego miasta będzie, obowiązkowa dla każdego małego podróżnika, lektura wydawnictwa Dwie Siostry: Oto jest Paryż. 











5 komentarzy:

  1. Jak juz wybierzesz sie z mezem do Paryza na romantyczny WE, to wpadnij do Les Editeurs w dzielnicy Odeon (6 arrdt).
    Najlepsza goraca czekolada w miescie :)
    O ile lubisz oczywiscie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wybierze sie już w czerwcu na Paris Air Show (miejsce spotkań wszystkich romantycznie zakochanych w samolotach) wraz z malymi fanami.
    Wiem, ze w książce nie ma słowa o Disneylandzie, ale brak choć jednego zdania o tym miejscu to spore nadużycie....
    Tylko półtora zdjęcia udało się przemycić? Mcui

    OdpowiedzUsuń
  3. Ania - czekoladę lubię i z wielką chęcią wybiorę się do Les Editeurs :) Już mi ślinka cieknie :)
    Drogi MCui :) Obiecuję, że Disneylandowi poświęcę osobny wpis :) I nie omieszkam zamieścić więcej zdjęć - również z Tobą w kadrze :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Cui, masz fajne czerwone buty! Zdradzisz skąd one?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to ująć, żeby nie zabrzmiało dziwnie? :D Z Zary ci one są! Stara kolekcja, na dodatek nabyte w Niemczech :) Ja też bardzo je lubię :)

      Usuń

Dziękujemy za odwiedziny i każde pozostawione słowo :)
Kuku & Cui

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...