12 listopada 2014

Kardigany w małej szafie

Lubię Dziewczynkę w różu, ale niekoniecznie od stóp do głów. Sukienki wybieram da niej na razie bardzo rzadko. Opaski na niemowlęcej głowie, to nie mój klimat. Może dlatego często od zaglądającej do wózka osoby słyszę, że mam ślicznego synka ;) Najwyraźniej żyjemy w kraju, w którym kolor niebieski jest zarezerwowany dla chłopców a różowy dla dziewczynek. 


Gdy postanowiłam "sfeminizować" nieco szafę Dziewczynki padło na kardigany. Stanowią świetną bazę wprawki odzieżowej niemowlaka i dają naprawdę mnóstwo możliwości. Pozwalają letnim ubraniom zaistnieć także jesienią. Poza tym miniaturowym sweterkom na guziki oprzeć się trudno. A jeśli mają jeszcze przecudnej urody aplikacje imitujące ręczną szydełkową robotę, nie mogę przejść obok nich obojętnie. Są doskonałą alternatywą dla sukienek, falbanek i kokardek.



Najważniejszy przy wyborze niemowlęcego kardiganu jest według mnie naturalny skład i odpowiedni krój Pod tym względem urzekły mnie trapezowe kardigany od Newbie (co za niespodzianka ;)) z dzierganymi aplikacjami i zakładkami na plecach. Ślicznie się układają i świetnie wyglądają zarówno do legginsów, jak i sukienek. Nie krępują ruchów. W składzie mają bawełnę lub bawełnę organiczną. Sprawdzały się wiosną i latem, sprawdzają jesienią.


6 komentarzy:

  1. Oszalałam na widok tych cudowności... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W obecnej kolekcji jest w sprzedaży śliczny "szaraczek": Newbie Czekam na przeceny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Anonimowa wiem komu byłoby do twarzy ;)

      Usuń

Dziękujemy za odwiedziny i każde pozostawione słowo :)
Kuku & Cui

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...