20 listopada 2014

Gocco

"Daremne żale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia...". Szwedzki sklep nieodwracalnie wyniósł się z pobliskiego centrum handlowego. Można cytować Asnyka, można pytać premiera "jak żyć", albo... iść na zakupy do konkurencji ;)


Jako że dziewczynka wyrosła z czapki, musiałam zrobić zakupy na "cito". Hiszpańska marka Gocco skusiła mnie 50% obniżką. Podobno wkrótce sklep tej firmy zagości na stałe w Warszawie na ul. Pięknej. Regularne ceny raczej trudne do przełknięcia, ale w sezonie wyprzedaży każdy znajdzie coś dla siebie.


Chusta (27 PLN) dla mnie, czapka (45 PLN) i rajstopki (27 PLN) dla Dziewczynki, sztruksy (67 PLN) dla Chłopca. Hiszpański standard wykończenia i dbałość o detale na pierwszy rzut oka kładą Szweda na łopatki. Przy tym ceny jak w sieciówce i całkiem niesieciówkowe fasony. Zobaczymy, jak ubranka będą zachowywały się podczas użytkowania i po praniu. Rzecz jasna dam znać. A tymczasem polecam obejrzenie katalogu i czekam na Wasze opinie w komentarzach :) Znacie, lubicie Gocco?

8 komentarzy:

  1. Ja nie znam ale już widzę że chętnie zrobię tam zakupy. Warszawa czeka! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też nie znam, ale chętnie poznam :) Może na mapie Gocco znajdzie się też Kraków?

    OdpowiedzUsuń
  3. Znamy znamy, już od ponad roku przynajmniej ;) Posiadamy stacjonarny w Poznaniu. REWELACJA! Polecam bardzo ;) https://www.facebook.com/zosikktosik/photos/pb.521164134648107.-2207520000.1416514103./529035593860961/?type=3&theater

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że piszesz :) Zdradzisz więcej? Jak ubranka zachowują się po praniu i podczas użytkowania? Bo kusi mnie jeszcze kilka rzeczy przy tych -50 ;)

      Usuń
  4. uwielbiam Gocco, kupuje od czasow ciązy:). Nic sie z ubrankami nie dzieje, jeszcze sprzedaje jak corka wyrośnie, bo są jak nowe...

    OdpowiedzUsuń
  5. Mamy cudne buciki z gocco, kupione -60% za 45 zł ;) Też żałuję, że wynieśli się ze Starego Browaru, bo o ile w Poznaniu bywam, o tyle do W-wy mi nie po drodze .

    OdpowiedzUsuń
  6. Kuku, jak tak dalej pójdzie i będziesz odkrywać "takie perełki", które niestety w większości są niedostępne, tu gdzie mieszkam, będę zmuszona zakupić bilet na pendolino i wyruszyć na szoping do stolicy ;) Nie wiem, co na to mój mąż i Matylda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perełka wyniosła się z Poznania, więc wiesz... jadę z Tobą ;)

      Usuń

Dziękujemy za odwiedziny i każde pozostawione słowo :)
Kuku & Cui

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...