16 listopada 2014

A Ty jaki masz powód żeby kupić KUKBUK? :)

Jeśli ktoś zagląda tu częściej, wie: nie lubię gotować (od "tych spraw" jest na blogu Cui). Dział z książkami kulinarnymi w księgarni omijam szerooookim łukiem. Zaglądam tam wyłącznie, gdy robię prezenty dla M.- mam to szczęście, że moja druga połowa jest kulinarnym pasjonatem.


Jakiś czas temu wpadł w moje ręce, w Empiku, magazyn który reklamuje się jako kulturalno-kulinarny. Słowa "wpadł" używam z pełną premedytacją, bo chyba tylko cudem można go było znaleźć na najniższej półce, w głębi sklepu. Schylałam się do kosza pod wózkiem, gdy mój wzrok zahaczył o tytuł "KUKBUK". Sięgnęłam i przepadłam. W podskokach pognałam do kasy. Mąż był tylko pretekstem do zakupu ;)


KUKBUK jest zapewne wyjątkowy pod wieloma względami, ale dla mnie, kulinarnego laika, ma jedną niewątpliwą zaletę: przepiękne zdjęcia! Na dużym formacie i wysokiej klasy papierze prezentują się po prostu wspaniale. To nie gazeta, to album sztuki za niespełna 20 zł. Przyznaję, że z treścią zapoznałam się pobieżnie, choć był nawet taki moment ekstazy, gdy pod wpływem cudnej fotografii miałam w planach popełnić makaroniki lawendowe - szaleństwo!

Myślę, że ten magazyn może być znakomitym niezobowiązującym prezentem zarówno dla miłośników dobrej kuchni, jak i dla osób, dla których ciężko wybrać prezent, bo np.: za mało je znamy, nie znamy wcale, więcej nas dzieli niż łączy, itd... ;)
Z KUKBUKa ucieszyłaby się moja mama, babcia, teściowa, siostra (o Mężu nie wspomnę) ale pewnie i szef. A skoro zbliża się czas gwiazdkowych podarunków, to podpowiadam: kupcie KUKBUKA. Nowy numer ma obędną okładkę (wystarczy złota wstążka i prezent "jak ta lala" ;)). Za cenę bombki, czy innego kurzącego się na półce "durnostoja", zafundujecie komuś feerię fantastycznych doznań estetycznych. Naprawdę polecam!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za odwiedziny i każde pozostawione słowo :)
Kuku & Cui

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...