16 października 2014

Trochę obrzydliwości, czyli Jego Wysokość Zając

Mam pełną świadomość, że Jego Wysokość Zając zająca nie przypomina. I może nawet trochę przeraża... Wszak nie ma jednego ucha, nosa i oczu, zaś w prawej części jego czaszki zionie dziura.


Może do królika Petit Bateau mu teraz daleko, ale uwierzcie mi - kiedyś był ślicznym Zając(zki)em! Jednak nie o jego urodę tu chodzi, ale o wierność. Towarzyszył mi bowiem przez całe dzieciństwo i chyba jako jedyny ocalał spośród wszystkich moich zabawek. Bez niego nie byłam w stanie zasnąć, byliśmy więc nierozłączni. I choć mój Mąż twierdzi, że to "siedlisko kurzu i roztoczy", to Pan Zając wciąż mieszka w naszym domu :) 
Jestem bardzo ciekawa która z zabawek Helen stanie się tą jedyną, ukochaną, tuloną i towarzyszącą przez długie lata Jej dzieciństwa: owieczka (prezent od Cioci A.) czy miś Boofle (prezent od Cioci L.): 



23 komentarze:

  1. Mieszka w naszym domu...? MCui

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups... Cui, wydało się! Chowaj tego padłego chomika, bo jego dni są chyba policzone po tym wpisie ;)

      Usuń
  2. Proszę z szacunkiem o moim Zającu ;) Dzięki Bogu pod moimi skrzydłami jest bezpieczny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwolnić Zająca! - Mariusz ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. On jest prawie wolny, trzyma sie jedynie na tej czerwonej tasiemce.......MCui

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie rozumiem jak w TYCH czasach dobrobytu można pozostawić zwierzę ZUPEŁNIE bez pomocy!!! A co to!!!! Guzików w domu nie ma???? Nie można mu było wzroku i węchu przywrócić???????? Jestem oburzona, zdegustowana i po prostu zgłoszę to gdzieś jak się tylko dowiem gdzie się takimi wytulonymi bidokami zajmują!!!
    Klarysa :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym wszystkim tłumnie zgromadzonym przypomnieć, że w tym wpisie jest co podziwiać ;) Nie tylko to "padło" występuje na zdjęciach :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Cui, w pełni rozumiem Twoje przywiązanie do maskotki z dzieciństwa. Mój Kochany Miś też jest nadal ze mną, trzyma się nieźle, choć ma już 40 lat!
    Moja mała Alicja ma ślicznego misia, mam nadzieję, że będzie jej przyjacielem przynajmniej tak samo długo, jak mój jest moim.
    Misiorybka

    OdpowiedzUsuń
  8. Moi Drodzy! Ja wciąż upraszam o szacunek dla tego Staruszka! Wyrażanie się o nim per "Padły Chomik" narusza jego godność osobistą :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój mąż tez wiernie trzyma swojego malutkiego misia, bez oka, bez nosa, ale ma zostać i już :)
    A Misia jak Boofle moja córcia ma również, tylko ma na imię Ciapuś ;)
    aszka

    OdpowiedzUsuń
  10. Umarłam ze śmiechu nad tym postem i komentarzami :)
    Smoczyca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja umarłam już dawno, jak mi Cui pokazała swojego "pluszaka" w mailu. Pomyślałam, "ki diabeł", czego jeszcze o niej nie wiem, preparuje martwe zwierzęta?

      Usuń
    2. Dobra, dobra! W takim razie ogłaszam konkurs: kto zgadnie z czego zrobiony jest Pan Zając? Chodzi mi o jego wnętrze, bebechy, czy jak to tam zwał :) Nagrodą będzie dodatkowe zdjęcie Pana Zająca wysłane mailem temu, kto zgadnie. Kuku i mój szanowny Małżonek nie biorą udziału w konkursie :P

      Usuń
    3. Z elastycznych kulek tłoczonych na zimno z tybetańskiego glonu Konfu, który przez 14 lat leżakował w beczkach z drewna z japońskiej wiśni, obracanych o 180 stopni co 8 godzin przez norweskie trolle. Czyż nie?

      Usuń
    4. obstawiam trociny ;)

      Usuń
    5. Trociny nie i elastyczne kulki też nie. Choć kto wie, czy jakieś trolle nie maczały palców w stworzeniu tak boskiego Zająca ;) Zgadujcie dalej!

      Usuń
    6. Ja umieram ze smiechu czytajac Wasze komentarze :D
      Krolik rewelacja, mam tylko nadzieje, ze nie jest wypchany ludzkimi wlosami :P
      marteczkaa84

      Usuń
    7. O przepraszam, urazic Zajaca nie chcialam :P
      marteczkaa84

      Usuń
    8. No! Zając jest mocno wrażliwy!
      I nie - nie ma w sobie ludzkich włosów :D Wszak nie został wypchany przez Hannibala Lectera ;)

      Usuń
  11. ON jest cudooooowny!!! Mam też takiego misia i tez zawsze będzie ze mną! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda?? Nie mogę uwierzyć, że mój Mąż nie podziela tej opinii ;)

      Usuń
  12. Na pewno słomę ! Mój Artur lat 28 jest nią wypchany ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety pudło :)
      Pozdrowienia dla Artura!

      Usuń

Dziękujemy za odwiedziny i każde pozostawione słowo :)
Kuku & Cui

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...