22 października 2014

Ni to pies, ni wydra

Owoc ten nazywa się gruszką azjatycką lub nashi. Ale spokojnie - nie przywieźliśmy go z żadnego odległego kraju! Gruszka azjatycka rośnie sobie spokojnie w sadzie Dziadków Helenki i co roku o tej porze cieszy nasze podniebienia wspaniałym smakiem.




Złota, szorstka skórka i soczysty, słodki miąższ to cechy charakterystyczne nashi. Osoba, która zetknie się z nim po raz pierwszy będzie miała nie lada wyzwanie, żeby odgadnąć co to za owoc. Wszak wygląda jak jabłko a smakuje jak gruszka :)

Jeśli spotkacie gruszkę azjatycką w swoim sklepie - koniecznie kupcie i spróbujcie! I choć ja polecam jeść na surowo, tak po prostu gryząc i rozkoszując się wspaniałym smakiem, nashi nadaje się również do sałatek czy, wytwarzania domowych konfitur.


I jeszcze jedno, gruszka azjatycka jest bogatym źródłem witaminy C! A ponieważ walczymy z jesiennym katarkiem, Helen pozna dziś jej wspaniały smak :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za odwiedziny i każde pozostawione słowo :)
Kuku & Cui

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...