8 października 2014

Bambus rządzi!

O pieluszkach bambusowych, ich zaletach i naturalnym pięknie pisała już kiedyś Kuku. Dziś peanów na temat bambusa ciąg dalszy. Tym razem w wersji dla mam :)


Mniej więcej do trzydziestego roku życia borykałam się z problemami ziemistej, skłonnej do wyprysków i przetłuszczającej się cery. Nie pomagały maseczki, wizyty u kosmetyczki i stosowanie coraz to nowych, najlepszych-na-świecie fluidów i pudrów. Problemy z cerą wracały jak bumerang.
I pewnie byłoby tak do dziś, gdyby nie rewelacyjne odkrycie, jakim jest puder bambusowy.



O jego zaletach możnaby pisać wiele: działa antybakteryjnie, wspiera naturalne procesy regeneracyjne skóry, mocno matuje. Jest polecany jako samodzielny puder lub matujący podkład pod inne kosmetyki. Jest naturalny i - co równie ważne - bardzo wydajny i ma świetną cenę!

Mój sposób na naturalnie wyglądającą twarz to mieszanka pudru bambusowego z pudrem diamentowympudrem perłowym, do tego odrobina brązującego pudru mineralnego (u mnie Gosh) i gotowe. Wszystko zmieszane w odpowiednich proporcjach (czyli "na oko"), gęsty pędzel i z dzieckiem pod pachą możemy zdobywać świat :)




2 komentarze:

  1. Jak żyję nie słyszałam o takim wynalazku. A żyję dość długo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W końcu człowiek uczy się cale życie - ja też przez 30 lat o tym nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny i każde pozostawione słowo :)
Kuku & Cui

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...