24 października 2014

Ach śpij Kochanie...

W dobie łóżeczek turystycznych, składających się do rozmiarów damskiej torebki, kołyska wydaje się przeżytkiem z epoki naszych babć. A jednak - jedna z nich znalazła miejsce w naszym domu. A konkretnie w naszej sypialni.


Kołyska jest cuuudna, ale niestety nie ma żadnej wyjątkowej historii. Nie wychowałam się w niej ani ja, ani żadne inne dziecko z rodziny. Znalazłam ją po prostu na początku ciąży na OLX (wtedy jeszcze Tablica.pl) i kupiłam za... uwaga... 100 zł! Pamiętam, że miałam wiele obaw, że ten wczesny zakup przyniesie ze sobą coś złego (choć przecież przesądna nie jestem), ale nie mogłam się jej oprzeć. Drewniana, w pięknym białym kolorze, klasycznie wykonana - idealna dla małej dziewczynki :)


Kiedy przywieźliśmy naszą Córeczkę ze szpitala kołyska wydawała się olbrzymia. Mogliśmy układać ją wzdłuż i w poprzek materaca wiedząc, że będzie jej wygodnie. Tymczasem - kilka kilogramów później, Helen zrobiła się na kołyskę za duża! Albo raczej - kołyska jest na Helen zdecydowanie za wąska :)
Ale ponieważ mebelek ma jeszcze jedną doskonałą zaletę - można opuścić w nim dno i zdjąć płozy - nie wykluczam, że wykorzystam ją jeszcze jako "więzienie" dla mojej małej łobuziary, gdy ta stanie się bardziej mobilna :)
Nasza kołyska to prawdziwy łup zdobyty za niewielkie pieniądze. Ale nie zamierzam jej sprzedawać - będzie czekać na... moje wnuki!


10 komentarzy:

  1. Ta kołyska za 100 zł? Świetny zakup :) Cui, zdradź z jakiej firmy masz narzutę na łożu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, za 100 zł! Nie do uwierzenia :)
    Narzuta na łóżku to nei narzuta - to pościel :) A to ciemne, wystające spod tego jasnego to "falbanki" łóżka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyny super blog. Dodaję do ulubionych!
    Niby takich wiele a jednak wasz jest inny, dobrana z was para. Podobają mi się wnętrza które pokazujecie bo też lubię biel. Kołyskę porwałabym zaraz. Wysyłka na Śląsk wchodzi w grę? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cui, pościel piękna :) A ja za szybko napisałam, dopiero później się przyjrzałam. Mnie chodzi o narzutę tę białą z pięknym splotem. Na drugim zdjęciu widoczna :) Kiedyś ją widziałam na Twoim łóżku, na którym leżała Helen :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje pytanie o obrazy oparte o ścianę nie przeszedł cenzury? Czy jak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbanowałam Cię albo nie wcisnęłaś "enter" ;) Nic nie wisi. Pytaj raz jeszcze :)

      Usuń
    2. A to trzeba wcisnąć enter? :P Pytałam o obrazy/obrazki z mieszkania Cui, a dokładnie o to, czy one tak specjalnie stoją oparte o ściany zamiast wisieć? :D

      Usuń
    3. Ano specjalnie :) Takie małe zboczenie :)
      Ale jak Helen zacznie się przemieszczać będę musiała coś z nimi zrobić ;)

      Usuń

Dziękujemy za odwiedziny i każde pozostawione słowo :)
Kuku & Cui

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...