1 września 2014

Wyprawka cz. 5: kombinezon dzianinowy

Przy drugim dziecku z wyprawką się nie szaleje. Prawda.
Żadne nawet najbardziej zaawansowane sztuczki socjotechniczne nie były w stanie mnie przekonać do zakupu sukienki lub dżinsów dla noworodka.  Takie błędy popełniałam 6 lat temu ;)
Tym razem do wyprawki odzieżowej podeszłam bardzo pragmatycznie. Podstawą było kilka sztuk kopertowych body, spodenki z szeroką gumką, rampersy oraz śpioszki, skarpetki i czapeczki. Oprócz tych rzeczy niezastąpiony wprost okazał się kombinezon dzianinowy.




Kupowałam go bez przekonania i bardziej z uwagi na to, że znalazłam super ofertę. Niespodziewanie okazał się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę i najbardziej eksploatowanym ubrankiem z szafy Dziewczynki. Wyeliminował konieczność "wciskania" maleńkiego dziecka w bluzy polarowe lub swetry. Idealnie sprawdził się wiosną, gdy wychodziłyśmy ze szpitala, a także w chłodniejsze letnie dni. Był niezastąpiony nad morzem, gdy wiało tak, że głowę chciało urwać. No i wreszcie, jest świetny jako druga warstwa teraz, gdy temperatura w ciągu dnia nie przekracza 16 stopni. Docenią go z pewnością mamy używające chust i nosideł - nic się dziecku na plecach nie podwija i nie uwiera. Używamy go od 4 miesięcy (w ciągu których Dziewczynka podwoiła wagę), a on nadal pasuje. To już niemal "czary-mary"!

Po kilku miesiącach intensywnego użytkowania nadal wygląda jak nowy. To bez wątpienia najlepiej wydane 50 zł na wyprawkę Dziewczynki: kombinezon Newbie z bawełny organicznej. Rozmiar 56. Tak miękki, że sama bym w niego chętnie wskoczyła. Nie gryzie, nie drapie, dziecko się w nim nie poci.
Posiada praktyczny kapturek. Nie mam pojęcia dlaczego nie ma go obecnie w ofercie Kappahl?!
Szukam godnego następcy.



3 komentarze:

  1. Zastanawiałam się właśnie nad zakupem. Dobrze wiedzieć że są warte swojej ceny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz go może jeszcze na sprzedaż?

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za odwiedziny i każde pozostawione słowo :)
Kuku & Cui

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...