11 września 2014

Nic za darmo ;)

Dzielę się tutaj moimi patentami, ale hola! Basta! Nic za darmo!
Pomóżcie, bo z torbami pójdę.




Planując "dziecko nr 2" byłam przygotowana na hurtowy zakup pieluch i wyprawki. Wiedziałam też, że ZUS nie będzie płacić tyle, co pracodawca.  Symulacja kosztów w Excelu pokazała jednak zielone światło i ciąża stała się faktem. To tak w skrócie. Duuużym skrócie obdartym na potrzeby tego wpisu z romantyzmu ;)

Jest jednak coś, czego nie przewidziałam, a co kompletnie mnie zaskoczyło. Wraz z przyjściem na świat Dziewczynki zamieniłam się bowiem w pełnoetatową praczkę. Piorę rano, piorę wieczorem. Rozwieszam, suszę, prasuję. Segreguję, układam i od nowa. Rachunek za wodę straszy przyczepiony magnesem na lodówce a ja pytam: jakie macie patenty na wody oszczędzanie?

A na zdjęciu - żeby było weselej - największa słabość Chłopca. Kąpiele. Długie i ciepłe. Z dużą ilością piany. Jak, no jak mam mu odmówić?

2 komentarze:

  1. Ja odkąd założyłam perlatory i zaczęliśmy robić starszemu prysznic, a kąpiel od czasu do czasu, a nie codziennie, odnotowuję spadek opłat za wodę mimo, że doszedł jeden dzieć. Od lipca mamy też zmywarkę (w końcu, ufff ;), więc liczę na dalszy spadek. Hmm, prania też mam jakoś mniej, nie piorę codzienne, co 2-3 dni, stan domowników taki sam i wiek dzieci podobny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmywarki zazdroszczę ;) Dzięki za komentarz!

      Usuń

Dziękujemy za odwiedziny i każde pozostawione słowo :)
Kuku & Cui

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...