9 września 2014

It's a man's world

Odrobiłam pracę domową i oto pierwszy na Petit bon ton wpis dedykowany. Z pozdrowieniami dla Mamy Fryderyka, przedstawiam najlepsze czapki chłopięce*.  Uprzedzam, że nie będzie niszowo i nie będzie hand made. Bez konkretnych marek. Jak zwykle tylko to, co się u nas sprawdziło i co mogę polecić z czystym sumieniem.
Na początek chłopięce nakrycia głowy z przymrużeniem oka: ulubione i najmniej praktyczne ;)



A teraz już zupełnie serio. 
Pierwsza na podium będzie kominiarka. Absolutny number one, bo wyklucza konieczność noszenia szalika i zakłada się ekspresowo. Model noszony przez Chłopca 3 sezony z rzędu.



Mam do tego rodzaju czapek ogromny sentyment. W siermiężnych czasach PRL-u nosiłam wystrzałową wrzosową kominiarkę wydzierganą przez moją Mamę :) Była śliczna, ale potwornie gryzła. Dlatego wybierając model dla Chłopca nie zdecydowałam się na kominiarkę ze 100% wełny (ta na zdjęciu ma w składzie bawełnę).


Numer dwa: "Słońce Peru". Wiadomo o co chodzi, nie sposób zapomnieć premiera w tej czapce ;) Model bardzo twarzowy a przy tym ciepły. I znowu żeby nie gryzło wybieram wersję z bawełnianą podszewką.



Jeśli macie ochotę podrzucajcie w komentarzach informacje o czapkach, które sprawdziły się u Waszych dzieci.

*konsultowałam z Chłopcem ;)

2 komentarze:

  1. No wszystko fajnie, tylko gdzie ja kominiarkę kupię? Szukałam w sieciówkach online i brak :((( Za to zdjęcia super! Gdzie robione? Pozdrawiam i o namiary na kominiarkę proszę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spory wybór jest na Allegro ;) Spróbuj tam.
      Zdjęcia z Vaux-le-Vicomte, Paryża i Chartres. No i z naszego placu zabaw ;)

      Usuń

Dziękujemy za odwiedziny i każde pozostawione słowo :)
Kuku & Cui

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...